Znów do nas wróci, wiedziałam że tak
będzie-rzekła profesorka Blue dyrektorka wielkiej szkoły z internatem w
Bostonie na zebraniu nauczycieli
-znów będą niewyjaśnione zabójstwa na
terenie szkoły. Kiedy jej nie było wszystko ucichło nie było ofiar z
przegryzionymi gardłami leżących w kałuży nie czerwonej lecz bordowej krwi a
gdy wróciła po dwóch miesiącach wakacji znów były ofiary. co pan o tym sądzi
prof.Bluestrong?-spytała.
-Cóż wiem że to nie możliwe ale sądzę że
to nie człowiek- rzekł profesor
-Jeśli to nie człowiek to kto?
-To może być wampir z rodu Safaz
charakteryzujący się dużą mocą psychiczną ale i fizyczną. Mają zdolności nad
ludzkie i przybierają formę człowieka.Gdy ugryzą wpuszczają jad który zmienia
kolor krwi właśnie na bordowy. Ten jad jest śmiertelny lecz gdy wampir ugryzie
w dwóch miejscach ofiara staje się takim samym wampirem.
-No nie wiem -powiedziała pani
Blue-chociaż to mogło być możliwe bo nasza szesnastoletnia Dakota nie spała i
nie jadła ludzkiego pożywienia a to cecha wampira. Odkąd była u nas były ciągłe
napady na szpital i była kradziona krew a gdy szukali sprawcy doszli do
internatu.
Gdy rada się skończyła wszyscy
nauczyciele udali się do swoich pokoi. Gdy dyrektorka Marry Blue ściągnęła
swoją suknię i włożyła co lżejszego usiadła wreszcie po męczący dniu kiedy
nagle do jej pokoju wpadł dostojnik internatu wtajemniczony we wszystakie
sprawy szkoły krzyknął:
-Już jest, już przyjechała... no Dakota
już tu jest jest na podjezdzie!!!!!!!!!!!!!!
- Dobrze dziękuję za informację proszę
zwołać wszystkich profesorów niech wyjdą na podwórze i niech ją przywitają i
oddzielnie zakwaterują tak żeby miała cały pokój dla siebie a ja tylko się
przebiorę i zaraz tam będę.
Dostojnik wybiegł z jej pokoju aby
przekazać wiadomość reszcie nauczycieli. Marry usiadła w fotelu i powiedziała
sama do siebie: - No nie po co ja wogóle ją tu przyjmowałam i znów będą bardzo
duże problemy ale damy radę wszystako będzie dobrze damy radę.
Nadine
Nadine