piątek, 30 listopada 2012

Część 1

    Znów do nas wróci, wiedziałam że tak będzie-rzekła profesorka Blue dyrektorka wielkiej szkoły z internatem w Bostonie na zebraniu nauczycieli
-znów będą niewyjaśnione zabójstwa na terenie szkoły. Kiedy jej nie było wszystko ucichło nie było ofiar z przegryzionymi gardłami leżących w kałuży nie czerwonej lecz bordowej krwi a gdy wróciła po dwóch miesiącach wakacji znów były ofiary. co pan o tym sądzi prof.Bluestrong?-spytała.
-Cóż wiem że to nie możliwe ale sądzę że to nie człowiek- rzekł profesor
-Jeśli to nie człowiek to kto?
-To może być wampir z rodu Safaz charakteryzujący się dużą mocą psychiczną ale i fizyczną. Mają zdolności nad ludzkie i przybierają formę człowieka.Gdy ugryzą wpuszczają jad który zmienia kolor krwi właśnie na bordowy. Ten jad jest śmiertelny lecz gdy wampir ugryzie w dwóch miejscach ofiara staje się takim samym wampirem.
-No nie wiem -powiedziała pani Blue-chociaż to mogło być możliwe bo nasza szesnastoletnia Dakota nie spała i nie jadła ludzkiego pożywienia a to cecha wampira. Odkąd była u nas były ciągłe napady na szpital i była kradziona krew a gdy szukali sprawcy doszli do internatu.
Gdy rada się skończyła wszyscy nauczyciele udali się do swoich pokoi. Gdy dyrektorka Marry Blue ściągnęła swoją suknię i włożyła co lżejszego usiadła wreszcie po męczący dniu kiedy nagle do jej pokoju wpadł dostojnik internatu wtajemniczony we wszystakie sprawy szkoły krzyknął:
-Już jest, już przyjechała... no Dakota już tu jest jest na podjezdzie!!!!!!!!!!!!!!
- Dobrze dziękuję za informację proszę zwołać wszystkich profesorów niech wyjdą na podwórze i niech ją przywitają i oddzielnie zakwaterują tak żeby miała cały pokój dla siebie a ja tylko się przebiorę i zaraz tam będę.
Dostojnik wybiegł z jej pokoju aby przekazać wiadomość reszcie nauczycieli. Marry usiadła w fotelu i powiedziała sama do siebie: - No nie po co ja wogóle ją tu przyjmowałam i znów będą bardzo duże problemy ale damy radę wszystako będzie dobrze damy radę.  

Nadine 

2 komentarze: