piątek, 16 listopada 2012

Część 2

Część 2 

Adon pomyślała przez chwilę. 
-Konkretnie to przed domem Horensów. Niedaleko szkoły .Trzy przecznice dalej od szkoły. 
 Zerwałam się jak poparzona i wybiegłam w ledwo zawiązanych butach ubierając płaszcz. Śnieg nadal padał jak wcześniej. Biegłam jak najszybciej , chociaż to nie był mój chłopak. 
-Czekaj na mnie! - krzyczała przyjaciółka biegnąc za mną kilka metrów dalej. - Gdzie biegniesz! 
Odwróciłam się i popatrzyłam na nią. 
- Pod dom Horensów! - krzyknęłam i włożyłam do końca buty. Adon dobiegła do mnie po chwili.
- Dobrze , że się zatrzymałaś bo to tu.- powiedziała i wskazała palcem na dom. 
- O! Świetnie! A...w co był ubrany morderca. 
- Miał zwykły czarny płaszcz , czarne buty i był bez czapki. Włosy miał brązowe i lekko poczochrane. Tak naprawdę to był jakiś chłopak ze szkoły...
-Co!?- krzyknęłam. 
- Cicho!- zakryła mi ręką usta ale po chwili je odsłoniła. 
- Co?!- szepnęłam. Nie wierzyłam własnym uszom , że to był chłopak na dodatek ze szkoły. - Mniej więcej ile miał wzrostu? 
- Metr osiemdziesiąt. 
- Dobra. Pamiętaj ,żeby jutro przyjść do szkoły wcześniej  i wtedy zobaczymy kto to może być. 
- Okej.  
Wróciłam do domu i położyłam się spać. 


Jak narazie to tylko tyle , ponieważ za bardzo nie mam czasu. ;p Obiecuje , że dodam kontynuację trzeciej część jutro ewentualnie w niedzielę. 


Julie 




 

1 komentarz:

  1. świetne opowiadanie, nie mogę się doczekać kolejnej części!

    OdpowiedzUsuń