Część 4
Wróciłyśmy do domu.
-No to mamy już kilka informacji o nim.-powiedziałam wchodząc przez próg drzwi domu Adon.
-Zawsze coś. Dziękuje ,że mi pomogłaś.Bez ciebie nie byłabym w stanie znaleźć Windstona.
-Nie ma za co.No cóż , po części to też mój przyjaciel a poza tym nieważne czy przyjaciel jest żywy czy nie to i tak trzeba się o niego troszczyć.- zaśmiałam się do niej.
1h i dodaje następną część bo jestem w szkole na infie. ;)
fajne, naprawde fajne. jak myslisz też może napisze swój własny blog bo już prawie skończylam moją książkę. oby był tak fajny jak twój. i miał tyle wejśc
OdpowiedzUsuń